W proszku
Często stojąc w sklepie przy kasie znajdujemy małe kolorowe saszetki. Zastanawiamy się co jest. To są zwykłe oranżadki w proszku, obecnie coraz mniej popularne. Za około 50 groszy mamy szklankę napoju. Oranżadki wsypuje się do szklanki i zalewa zimną lub letnią wodą. Istnieje wiele smaków takich oranżadek. Są one zazwyczaj cytrusowe, czyli pomarańczowe, cytrynowe, grapefruitowe i tym podobne. Trudno ocenić czy są to oranżadki gazowane czy niegazowane. Ja traktuję je jako musujące. Nie są zdrowe, można się domyślić. Proszek zawiera barwniki, konserwanty, aromaty. Takiej rzeczy nie można stworzyć z naturalnych składników. Jednak dzieci uwielbiają takie oranżadki. Są smaczne i szybko się je robi i są przede wszystkim tanie. Dzieci niekoniecznie muszą pić je, często lubią też zjadać ten proszek. Musuje na języku a one mają frajdę. Czasami kupują tylko po to, by zjeść proszek. Rodzice raczej nie są chętni do takiego zakupu. Wolą kupić zdrowszy sok w butelce bądź w kartonie. I mają rację, należy dbać o zdrowie dzieci. Tym bardziej, że jak już wspomniałem oranżadki mają wiele niezdrowych składników.